Masło maślane o orzechach, czyli przepis na masło orzechowe

W pewien sobotni wieczór udałem się do lodówki w celu sporządzenia kanapki, aby następnie dokonać na niej aktu konsumpcji. Jednakże jakie było moje zdziwienie, gdy zorientowałem się, że pomimo usilnych starań nie znalazłem żadnego smarowidła będącego w stanie zaspokoić potrzeby mojego wyrafinowanego podniebienia.  Po burzliwej debacie w mojej głowie wniosek był tylko jeden : potrzebuję masła orzechowego!  Pójście na łatwiznę jednak nie zaspokajało wszystkich moich potrzeb, zapragnąłem zrobić je samemu! Do tego potrzebowałem :

-350g orzechów ziemnych
-dwóch łyżek miodu
– łyżki oleju

Udałem sie do miejscowego Supermarkietu o nazwie Kierfur gdzie moim oczom ukazało sie opakowanie orzeszków ziemnych solonych o masie 375g. Byłem wniebowzięty! Co prawda poszukiwałem orzeszków bez soli, aby móc samemu kontrolować jej ilość w produkcie finalnym, ale jak się nie ma co się lubi…  Powróciłem do domu. Nastawiłem piekarnik na 180 st. Celsjusza, aby podprażyć w nim orzeszki. Miało to wydobyć z nich głęboki, orzechowy aromat.  Moje plany pokrżyżował jednak podstępny piekarnik, który nastawiony na ogrzewanie z góry i z dołu ogrzewa z mocą porównywalną do reaktora atomowego. Ponieważ orzeszki przypominały ziarna kawy, zmuszony byłem wydać kolejne 7zł na  pakunek wypełniony smakowitymi, solonymi orzeszkami.  Na szczęście mądry Polak po szkodzie, piekarnik odpowiednio nastawiony odwdzięczył się pięknie przyprażonymi, oleistymi orzeszkami. Kolejnym etapem produkcji było wyciągnięcie robota kuchennego pamiętającego pierwszy raz mojego dziadka. W tak zwanym międzyczasie orzeszki wystygły (gorące mogłyby nabroić).  Mielenie orzeszków wzbudziło w moich sąsiadach uczucia tak gorące, że ich wybijane na kaloryferach melodie mogłyby towarzyszyć niejednemu koncertowi czołowych grup rockowych.  Na początku efekty nie były zbyt widoczne, jednak po pewnym czasie masa stawała się coraz bardziej gładka.  Czas oczekiwania dłużył się, 15 minut mielenia ciągnęło się w nieskończoność. Po upływie tego czasu i dodaniu dwóch łyżek miodu oraz jednej łyżki oliwy z oliwek moje podniebienie doznało ekstazy! Masło orzechowe było gotowe! Wystarczyło tylko napełnić nim słoik by móc zachować jego smak do miesiąca czasu! Nie wspominając o tym, że samodzielne zrobienie masła orzechowego pozwala zaoszczędzić trochę złociszy. Bardziej znudzeni tradycyjnym smakiem mogą dodać do niego własne dodatki takie jak kawałki czekolady, kakao, migdały… Ile ludzi tyle pomysłów!

Masło maślane o orzechach, czyli przepis na masło orzechowe
Bądź pierwszy i oceń!

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

*

*

Ile jest * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

banner

Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Zobacz szczegóły

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Więcej informacji znajdziesz na Jak Google wykorzystuje dane gromadzone podczas korzystania z witryn i aplikacji naszych partnerów.

Zamknij